Duet kremów z serii Synchrovit

by My strawberry fields
Producenci
przyzwyczaili nas do obietnic wyssanych z palca. Kosmetyki do ciała mają
zapewnić spalenie kilku zbędnych centymetrów, balsamy do biustu uniosą go i
powiększą o jeden rozmiar, a preparaty do włosów odwrócą lata zniszczeń w kilka
dni. W przypadku produktów przeciwzmarszczkowych lista obietnic jest równie
długa, niektóre takie jak nawilżenie czy odżywienie to podstawa, która jest
niezbędna do zadowolenia konsumenta. Wygładzenie zmarszczek, poprawa struktury
oraz jędrności cery to dodatkowe elementy, które zazwyczaj przekonują do zakupu
konkretnego produktu mimo, że nie do końca wierzymy w możliwość spełnienia tych
zapewnień. Produkty z serii SYNCHROVIT marki Synchroline zostały opracowane z
myślą o cerach z oznakami starzenia w stadium średniozaawansowanym i
zaawansowanym, a jej działanie obejmuje m.in. niwelowanie przebarwień,
spłycenie drobnych i głębokich zmarszczek, a także wygładzenie i rozświetlenie.
Jeżeli jesteście ciekawi czy tym razem kosmetyki wywiązały się ze wszystkich
obietnic producenta zachęcam do dalszej lektury.