Listopadowe zakupy

by My strawberry fields

Wiadomo,
że nic nie poprawia tak dobrze humoru w zimne, szare listopadowe dni jak
zakupy. Dzisiaj pokażę Wam część pierwszą, na którą nie załapały się zakupy z
Rossmanna.


Na
początek świeczka i woski z Yankee Candle, które chodziły mi po głowie już od
kilku tygodni. Zdecydowałam się na słodkie, ciastkowe zapachy, które najlepiej
poprawiają mi nastrój w zimne, jesienne wieczory. Do wosków potrzebny był mi
kominek, który kupiłam w OBI za 17zł. Może nie jest najpiękniejszy, ale na
nadchodzące Święta będzie idealny, a potem zawsze mogę go przemalować.