Pielęgnacja perfekcyjna: Origins – A perfect world

by My strawberry fields

O Origins pisałam na blogu już niejednokrotnie i stałe czytelniczki dobrze wiedzą, że jest to jedna z moich ulubionych marek pielęgnacyjnych. Testowałam wiele ich kosmetyków i jeszcze nie trafiałam na taki, który by mnie rozczarował. W dzisiejszej recenzji chciałam Was przedstawić moje najnowsze odkrycie, czyli dwa kremy z serii A Perfect World. Zachwyciły mnie od pierwszego zastosowania i od dwóch miesięcy są dla mnie niezastąpione.


Seria A Perfect World to kompleksowa pielęgnacja skóry, która jako cel stawia sobie walkę ze szkodliwymi czynniki zewnętrznymi takimi jak: promienie UV czy zanieczyszczenia środowiskowe. Marka Origins jako jedna z nielicznych opracowując formułę swojego kremu nie zapomniała również o często pomijanym promieniowaniu podczerwonym, znanym jak IR. Może ono wnikać aż do tkanek podskórnych, generując wolne rodniki zmieniające strukturę kolagenu, elastyny i protein w