Lily Lolo | Naturalny rozświetlacz Rosé oraz Champagne

by My strawberry fields

Odrobina rozświetlacza na kościach policzkowych wykańcza cały makijaż. Jest to ostatni szlif, który sprawia, że całość prezentuje się niezwykle elegancko i kobieco. 

Rozświetlacz to dla mnie pozycja obowiązkowa w każdym makijażu. Pięknie uwypukla kości policzkowe, dodaje objętości ustom oraz rozświetla oczy. Sprawia, że makijaż uzyskuje lekkości, jest dopełniony i wygląda niezwykle profesjonalnie. Do rozświetlaczy mam ogromną słabość i w mojej kosmetyczce znajdziecie zarówno te delikatne, które subtelnie podkreślają naturalne piękno twarzy, jak i bardzo wyraziste, przyciągające spojrzenia. Każde z nich sprawdzają się w innym makijażu i okoliczności. Naturalne rozświetlacze marki Lily Lolo to świetna propozycja na dzień, gdy stawiam na naturalności.

Lily Lolo, czyli świetny naturalny skład 

Marka Lily Lolo znana jest ze swoich naturalnych kosmetyków do makijażu. Popularność zapewniły jej świetne podkłady, a także sypkie kosmetyki do makijażu oczu i twarzy. Marka wyszła naprzeciw oczekiwaniu klientów i wprowadziła do swojej oferty również kosmetyki prasowane, które są odrobinę łatwiejsze w stosowaniu. Jedną z premier są przepiękne rozświetlacze Illuminator (90,90 zł/9 g). Na uwagę zasługuje ich skład, który zdecydowanie wyróżnia kosmetyki tej marki na tle konkurencji. Na bardzo wysokich pozycjach znajdziecie olejek arganowy, olejek z pestek granatu, witaminę E czy kwas hialuronowy. Taki koktajl odżywczych naturalnych składników zapewnia rozświetlaczom działanie nie tylko upiększające, ale również pielęgnacyjne, a także odpowiada za ich świetną formułę. Kupując kosmetyki marki Lily Lolo macie pewność, że nie znajdziecie w nich: nanocząsteczek, tlenochlorku bizmutu, sztucznych substancji zapachowych, syntetycznych barwników, substancji ropopochodnych, oraz parabenów. 

Skład Rosé Illuminator: Mica, Octyldodecanol, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil, Candelilla Cera, Tocopherol, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Polyglyceryl-2 Isostearate/Dimer Dilinoleate Copolymer, Glyceryl Caprylate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Leptospermum Scoparium (Manuka) Oil, Sodium Hyaluronate, Eryngium Maritimum Callus Culture Filtrate, [+/- CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxide), CI 77492 (Iron Oxide), CI 77499 (Iron Oxide)]

Naturalny efekt glow 

Naturalny rozświetlacz marki Lily Lolo to kosmetyk, który przypadnie do gustu zarówno wieloletnim miłośniczkom makijażu, jak i osobom początkującym. Ma bardzo aksamitną, maślaną formułę, która nie przysparza najmniejszych problemów w czasie aplikacji. Bardzo ładnie nabiera się na pędzel, a także również dobrze transferuje na skórę. Jego pigmentacja jest równie satysfakcjonująca, już pierwsza warstwa zapewnia wyrazisty, lecz nieprzerysowany efekt. To za co najbardziej polubiłam rozświetlacz to jego wykończenie. Jest niezwykle naturalne i eleganckie. Nie ma w nim ani grama drobinek. Zapewnia delikatny efekt tafli, który jest idealnym wykończeniem dziennego makijażu. Świetnie się sprawdzi w makijażu do pracy czy na studia. To naturalne podkreślenie naszych rysów twarzy, uwypuklenie ich atutów, a nie sztuczny połysk, który dobrze się prezentuje tylko na zdjęciach. Przy pomocy Illuminatora stworzymy makijaż, który wygląda jak nasza druga, lepsza skóra. Co ważne dzięki swojemu świetnemu składowi, a także świetlistemu naturalnemu wykończeniu rozświetlacz nie podkreśla suchych skórek, załamań skóry czy porów i z powodzeniem może być stosowany również przez posiadaczki dojrzałych cer. Dodatkowo jest bardzo trwały, na mojej skórze zaczyna tracić na intensywności dopiero po 12 godzinach.

Szampan, róża, a może brąz? 

Illuminator dostępny jest w trzech pięknych odcieniach. Do wyboru mamy niezwykle uniwersalny odcień szampański Champagne, delikatny róż Rosé oraz brąz Bronzed. Razem tworzą niezwykle uniwersalny zestaw, w ramach którego każdy znajdzie dla siebie idealny kolor. Rosé ma piękny poblask różu, który zapewnia makijażowi chłodny glow. To odcień, który będzie idealnym dopełnieniem chłodnego makijażu oczu, a także będzie świetnie się prezentować na chłodnych i neutralnych karnacjach. Warto wypróbować go również w roli toper i nałożyć go bezpośrednio na róż. Doda mu pięknego, naturalnego połysku, a także lekko zmieni jego odcień. Drugi kolor to niezwykle uniwersalny Champagne, czyli klasyczny rozświetlający beż. Jest to ten typ rozświetlacza, który będzie się dobrze prezentować w praktycznie każdy makijażu oka, na każdej karnacji i niezależnie od wieku. Taki odcień powinien się znaleźć w każdej kosmetyczce!

Naturalny prasowany rozświetlacz Illuminator marki Lily Lolo zapewnia przepiękne, naturalne rozświetlenie bez grama drobinek. Idealnie sprawdza się w dziennym makijażu zapewniając uwypuklenie kości policzkowych bez nadmiernego wybłyszczenia ich. Jego niewątpliwą zaletą jest również świetny skład, nienaganna trwałość oraz bardzo dobry wybór kolorów. Jeżeli lubicie look typu „make up no make up” to musi być Wasz! Rozświetlacze kupicie w sklepie internetowych Costasy.

You may also like

0 comment

Ala 24 listopada, 2017 - 6:36 pm

Bardzo ładne odcienie 😉

Reply
Secretaddiction 24 listopada, 2017 - 6:46 pm

Mam oba i przyznam, że jestem zadowolona:)

Reply
Lena 24 listopada, 2017 - 7:07 pm

Śliczny kolor, taki naturalny 😉

Reply
Rzetelne Recenzje 24 listopada, 2017 - 7:32 pm

Miałam jedynie ich rozświetlacz w formie sypkiej ale chętnie poznałabym i te w wersji prasowanej 🙂

Reply
Unknown 24 listopada, 2017 - 7:34 pm

Piękne są!

Reply
Renata 24 listopada, 2017 - 7:43 pm

Bardzo ładne 🙂 Uwielbiam kosmetyki tej marki 🙂

Reply
Agnieszka 24 listopada, 2017 - 8:17 pm

Przepiękne odcienie:)
pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

Reply
Double Identity 24 listopada, 2017 - 8:53 pm

Wyglądają bardzo ciekawie!! Ja muszę się w końcu skusić na puder od nich;)

Reply
Chujowa Pani Domu 24 listopada, 2017 - 8:56 pm

Odcienie są śliczne 🙂 Podabają mi się 🙂

Reply
Lakierowniczka 24 listopada, 2017 - 10:53 pm

Piękne są! Ja lubię delikatne kosmetyki, bo nie maluje się nigdy za mocno ☺ ten szampanski ma coś w sobie 😍😍😍

Reply
Wioleta Sadowska 24 listopada, 2017 - 10:59 pm

Jakie ładne odcienie.

Reply
Unknown 24 listopada, 2017 - 11:27 pm

Bardzo ładnie wyglądają 🙂

Reply
So Alice 25 listopada, 2017 - 6:57 am

Prezentują się kusząco, muszę je mieć 🙂

Reply
talarkowa 25 listopada, 2017 - 9:17 am

Recenzja jest tak zachęcająca, że wpisuję sobie odcień Champagne na moją wishlistę! 🙂

Reply
mintelegance89 25 listopada, 2017 - 9:24 am

pięknie wyglądają na skórze:)

Reply
Marta 25 listopada, 2017 - 10:01 am

Śliczne, takie delikatne <3

Reply
Aneetine 25 listopada, 2017 - 10:08 am

Z ich firmy mam podkład i puder sa genialne i te rozświetlacze też się świetnie prezentują 😉

Reply
Basia 25 listopada, 2017 - 11:08 am

Ten cieplejszy bardzo ładny 🙂

Reply
Silloe 25 listopada, 2017 - 4:46 pm

Ten złoty bardziej do mnie przemawia 🙂

Reply
Unknown 25 listopada, 2017 - 4:57 pm

Prezentuje się genialnie! <3

Pozdrawiam – http://izabiela.pl/

Reply
Life by MARCELKA 25 listopada, 2017 - 5:37 pm

Uwielbiam takie rozświetlacze ale tych jeszcze nie miałam okazji używać

Reply
invisiblefashion 25 listopada, 2017 - 8:08 pm

Lubię ich produkty <3

Reply
Ola S. 25 listopada, 2017 - 10:06 pm

Naturalne rozświetlenie bez grama drobinek? To mi się podoba – czuję się skuszona;)

Reply
Mru 25 listopada, 2017 - 11:29 pm

Już kilka razy je widziałam i bardzo mi się podobają 😀 Ale mam tyle rozświetlaczy w domu, że naprawdę niepotrzebny mi nowy 😀 A chciałabym 😀

Reply
aknezz 25 listopada, 2017 - 11:55 pm

Ciekawa jestem jak by się spisał u mnie 🙂

Reply
Kathy Leonia 26 listopada, 2017 - 9:06 am

nie miałam nic z tej firmy i jakoś mnie nie korci:)

Reply
Kinga K. 26 listopada, 2017 - 9:37 am

Wygląda całkiem fajnie 🙂

Reply
anitk4 26 listopada, 2017 - 10:26 am

ładnie się prezentują 🙂

Reply
Hair Witch Project 26 listopada, 2017 - 11:15 am

Piękne są te odcienie…Jak uda mi się pozbyć trądziku to może wreszcie będę mogła stosować też odrobinę rozświetlacza 🙂

Reply
Milena M 26 listopada, 2017 - 11:18 am

Bardzo ładnie wygląda na skórze.

Reply
dinamighty 26 listopada, 2017 - 11:28 am

The pink blush is really nice!

https://dinamighty.com/

Reply
Madlen 26 listopada, 2017 - 1:37 pm

Oba piękne i gdybym musiała wybrać jeden, oj miałabym problem.

Reply
ChloeMakeUp 26 listopada, 2017 - 2:48 pm

ładnie wyglądają 🙂

Reply
Anna and Klaudia 26 listopada, 2017 - 3:29 pm

Bardzo ładne odcienie 😉

Reply
Jestem Magdalena 26 listopada, 2017 - 3:32 pm

No to chyba już wiem co kupię sobie na święta 😉

Reply
PureMorning 26 listopada, 2017 - 5:39 pm

Bardzo ładne mają kolory :))

Reply
Enestelia 26 listopada, 2017 - 6:44 pm

Mam Champagne i bardzo go lubię. Sięgam po niego w te dni, kiedy zależy mi na subtelnym rozświetleniu 🙂

Reply
Madziakowo 26 listopada, 2017 - 7:45 pm

ładne aczkolwiek mam juz swoj ulubiony z wibo:)

Reply
Gąska 26 listopada, 2017 - 11:10 pm

Czuję, że mógłby to być kosmetyk dla mnie idealny 🙂

Reply
justitia 27 listopada, 2017 - 4:55 pm

jakie śliczne! szczególnie ten szampanski! ♥

Reply
anna piekneperfumy 27 listopada, 2017 - 10:01 pm

Przyznam, że oba kosmetyki są piękne:) Coś dla mnie, z całą pewnością:)

Reply
Królowa Karo 27 listopada, 2017 - 10:45 pm

Ja raczej używam bronzera niż rozświetlacza, ale może czas się przekonać i do tego drugiego.

Reply
Iwona 29 listopada, 2017 - 6:29 pm

Śliczne odcienie 🙂 Bardzo lubię kolorówkę tej marki 🙂

Reply
Cosmesfera 2 grudnia, 2017 - 10:38 pm

Oj, skusiłaś mnie. Chcę go mieć! 🙂

Reply

Leave a Comment