Stopy to
ta część ciała, która zazwyczaj otrzymuje od nas najmniej uwagi. Ich
pielęgnacja zdecydowanie nie przysparza tyle przyjemności, co nakładanie
maseczek na twarz czy wcieranie niezwykle aromatycznych balsamów. Dodatkowo
chwila lenistwa powoduje szybkie pogorszenie się ich stanu. Aby dobrze się
prezentowały nie tylko latem poza standardowym wcieraniem nawilżającego kremu
warto sięgać również kilka razy w miesiącu po peeling. W dzisiejszym poście
przedstawię Wam jedną z drogeryjnych propozycji, czyli cukrowy peeling do stóp
z olejem winogronowym i migdałowym Paloma foot Spa.
ta część ciała, która zazwyczaj otrzymuje od nas najmniej uwagi. Ich
pielęgnacja zdecydowanie nie przysparza tyle przyjemności, co nakładanie
maseczek na twarz czy wcieranie niezwykle aromatycznych balsamów. Dodatkowo
chwila lenistwa powoduje szybkie pogorszenie się ich stanu. Aby dobrze się
prezentowały nie tylko latem poza standardowym wcieraniem nawilżającego kremu
warto sięgać również kilka razy w miesiącu po peeling. W dzisiejszym poście
przedstawię Wam jedną z drogeryjnych propozycji, czyli cukrowy peeling do stóp
z olejem winogronowym i migdałowym Paloma foot Spa.
Peeling
jest częścią serii Paloma foot Spa w skład, której wchodzą również chłodząco-kojący
żel do nóg i stóp oraz intensywnie wygładzający balsam do stóp. O intensywnie wygładzającym balsamie mogliście kilka lat temu przeczytać w samych
superlatywach, ale z perspektywy czasu muszę przyznać, że oceniłam go wtedy
zbyt wysoko. O wiele lepsze działanie oferuje krem do stóp Sylveco lub rozgrzewający balsam Pat & Rub.
jest częścią serii Paloma foot Spa w skład, której wchodzą również chłodząco-kojący
żel do nóg i stóp oraz intensywnie wygładzający balsam do stóp. O intensywnie wygładzającym balsamie mogliście kilka lat temu przeczytać w samych
superlatywach, ale z perspektywy czasu muszę przyznać, że oceniłam go wtedy
zbyt wysoko. O wiele lepsze działanie oferuje krem do stóp Sylveco lub rozgrzewający balsam Pat & Rub.
Cukrowy
peeling został opakowany w bardzo wygodny słoiczek w charakterystycznym dla
serii miętowym odcieniu. Jego ogromną zaletą jest bardzo przyjemny zapach,
który umila każdorazowe stosowanie.
peeling został opakowany w bardzo wygodny słoiczek w charakterystycznym dla
serii miętowym odcieniu. Jego ogromną zaletą jest bardzo przyjemny zapach,
który umila każdorazowe stosowanie.
Konsystencja
peelingu jest bardzo gęsta, lecz niezbita. Z łatwością można nabrać na dłoń
odpowiednią ilość kosmetyku i wykonać przyjemny masaż. Drobinki cukru są
wystarczająco duże, aby zapewnić odpowiednie tarcie i umożliwić usunięcie zrogowaciałego
naskórka. Niestety ze względu na bardzo wysoką zawartość parafiny peeling jest
bardzo tłusty. Oblepia i natłuszcza skórę do tego stopnia, że aż ciężko jest go
dokładnie zmyć ze stóp. W składzie znalazły się również odżywcze masło shea,
nawilżające olejki z winogron i słodkich migdałów oraz witaminy A i E. Po
zabiegu skóra stóp jest zauważalnie wygładzona i delikatnie nawilżona.
peelingu jest bardzo gęsta, lecz niezbita. Z łatwością można nabrać na dłoń
odpowiednią ilość kosmetyku i wykonać przyjemny masaż. Drobinki cukru są
wystarczająco duże, aby zapewnić odpowiednie tarcie i umożliwić usunięcie zrogowaciałego
naskórka. Niestety ze względu na bardzo wysoką zawartość parafiny peeling jest
bardzo tłusty. Oblepia i natłuszcza skórę do tego stopnia, że aż ciężko jest go
dokładnie zmyć ze stóp. W składzie znalazły się również odżywcze masło shea,
nawilżające olejki z winogron i słodkich migdałów oraz witaminy A i E. Po
zabiegu skóra stóp jest zauważalnie wygładzona i delikatnie nawilżona.
Bardzo
żałuję, że producent zniszczył tak dobry peeling parafiną. Jego stosowanie, a
także działanie byłoby o niebo lepsze, gdyby w składzie na miejscu parafiny
pojawiła się mieszanka olei i maseł. Tłusta warstwa, która pozostaje po
każdorazowej aplikacji zdecydowanie zniechęca mnie do ponownego zakupu.
żałuję, że producent zniszczył tak dobry peeling parafiną. Jego stosowanie, a
także działanie byłoby o niebo lepsze, gdyby w składzie na miejscu parafiny
pojawiła się mieszanka olei i maseł. Tłusta warstwa, która pozostaje po
każdorazowej aplikacji zdecydowanie zniechęca mnie do ponownego zakupu.
Cukrowy peeling
Paloma foot Spa dostępny jest w drogeriach Natura w cenie około 9 zł/ 125 ml.
Paloma foot Spa dostępny jest w drogeriach Natura w cenie około 9 zł/ 125 ml.
76 komentarzy
Pamiętam że jakiś czas temu był szał na kosmetyki z tej firmy.Masz racie jak by producent zamiast parafiny dodał jakiś inny olejek na pewno byłby fajniejszy.
Faktycznie kilkanaście miesięcy temu ta seria była dosyć popularna i zdobywała wiele pozytywnych opinii, niestety moim zdaniem jest ona przeciętna i na pewno do niej nie wrócę.
ale ma ładny kolor ten peeling 🙂
Kolor jest świetny, kojarzy się ze świeżością i dobrym spa 🙂
Ja się nieraz nad nim zastanawiałam, szkoda ze skład nie jest lepszy ale w przypadku stóp to mi właściwie nie przeszkadza.
Też by mi parafina nie przeszkadzała, gdyby tak bardzo nie oblepiała skóry. Dokładne zmycie tego peelingu jest praktycznie niemożliwe, stopy cały czas pozostają tłuste :/
Używałam kiedyś ten peeling i uwielbiałam go! Chętnie bym do niego wróciła, ale nigdzie nie mogę go spotkać 🙁
Ja go kupiłam w Naturze, a poza tym widziałam go w wielu sklepach internetowych 🙂
z tej serii miałam kiedyś krem do stóp, ale jakoś wielkiego jego działania nie odnotowałam
Kiedyś miałam dobrą opinię na temat tego kremu, ale z czasem odkryłam dużo lepsze produkty i zdecydowanie nie planuję do niego powrotu 😉
Oo spory minus dla tego kandydata.. Cholernie irytuje mnie parafina w peelingach – kiedyś niby nie miałam nic przeciw, ale skoro peelingami bez parafiny jestem w stanie się zachwycać..
Niektóre peelingi na bazie parafiny nie są złe, ale zdecydowanie chętniej sięgam po kosmetyki, których skład oparty jest na nawilżających i odżywiających masłach i olejkach. Nie widzę sensu w stosowaniu oblepiającej parafiny.
Na szczęście nawet, jeśli ktoś się natnie na ten peeling, to 9 zł stanowi niewielkie frycowe.
9 zł to zdecydowanie nie jest majątek, ale lepiej przeznaczyć tą kwotę na cokolwiek innego 😉
Miałam z tej firmy peeling do rak. 🙂
Mam nadzieję, że jego działanie było dużo lepsze 🙂
Przekonałam się z własnych obserwacji, że systematyczne dbanie o stopy utrzymuje je w dobrej kondycji, żałuję, że producent przesadził z parafiną w tym peelingu bo z chęcią bym go poznała.
Systematyczność zdecydowanie jest kluczem do utrzymania stóp w świetnej kondycji, niestety jednak w okresie zimowym często o nich zapominamy 😉 W przypadku tego peelingu producent zdecydowanie dał ciała, dawno nie spotkałam się z tak oblepiającym kosmetykiem.
Z chęcią bym go sprawdziła, moje stopy lubią parafinę i tylko na nie ją kładę.
W takim razie kosmetyk idealny dla Ciebie 🙂
No i ja właśnie też tego nie rozumiem, po co do peelingów dodają parafinę, choć niektóre są całkiem znośne ( nie wiem od czego to zależy, jej ilości czy stężenia?) ale większość – masakra 🙂 Ale, co dziwne, w balsamach do ciała całkiem fajnie u mnie się sprawdza 🙂
Produktu nie znam, ale zdjęcia – obłędne!
Ja parafiny zdecydowanie nie przekreślam i faktycznie w niektórych balsamach, a nawet kremach do twarzy kompletnie mi nie przeszkadza. Prawdopodobnie jest to zależne od ilości, a może także od tego z jakimi składnikami jest połączona. Ten peeling niestety ma jej dużo za dużo i zmywanie go ze stóp zdecydowanie nie należy do przyjemnych zadań 😉
Dziękuję bardzo :*
Faktycznie ta parafina wszystko popsuła 🙁
A zapowiadał się tak dobrze 🙂
Kolor ma fajny, ale ja nie lubię tego typu peelingów z parafiną tak wysoko 🙂
Kolor to jego ogromny plus, aż chce się używać takiego optymistycznego kosmetyku. Szkoda tylko, że działanie nie jest równie udane 😉
ale ma śliczny kolor 🙂 szkoda tylko tej parafiny
Trzymam kciuki, żeby producent zmodyfikował skład, wtedy kosmetyk będzie idealny 😉
Po co ta parafina? W ogóle to przestałam używać peelingów przeznaczonych jedynie do stóp. Moje stopy traktuję peelingiem do ciała 😉
Parafina pewnie jest tam tylko ze względu na niską cenę. Ja cały czas szukam idealnego peelingu do stóp, jeżeli to zadanie mi się nie uda to wrócę do standardowych scrubów do ciała 🙂
nie przepadam za parafiną w składzie, nie lubię kiedy producent pogrywa w ten sposób 🙁
Cały czas w produktach drogeryjnych parafina jest bardzo popularna. Prawdopodobnie wynika to z niskiej ceny tego składnika.
Nie znam tego peelingu, jednak ostatnio używam naturalnego peelingu cukrowego z wiśnią po którym nie trzeba używać balsamu, bajka :)! z Nacomi 🙂
Kosmetyków Nacomi nie miałam jeszcze okazji używać, dzięki za rekomendację 🙂
Ja do stóp używam tego samego peelingu co do ciała i pumeksu 🙂
Póki nie znajdę nowego peelingu do stóp to też sięgnę po ten przeznaczony do ciała. Za pumeksem nie przepadam, dużo lepiej sprawdzają się u mnie tarki 🙂
czytałam już kiedyś o nim sporo opinii i były podzielone… 🙂
Każdemu pasuje co innego, wiele osób bardzo sobie chwali działanie peelingów bazujących na parafinie 🙂
U mnie jeśli chodzi o peeling do stóp króluje Phenome, naprawdę godny polecenia:)
Dzięki za rekomendację, z chęcią go wypróbuję 🙂
Ja lubię maskę i peeling do rąk tej firmy 🙂
Kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji dłoni nie miałam okazji używać i przyznam szczerze, że po wpadce z tym peelingiem póki co niespecjalnie mnie kuszą 😉
nie skuszę się na ten peeling
Słusznie 🙂
Znam serię do rąk 🙂 widziałam je u nas ale jakoś nie kusi mnie do nich 😉
Zdecydowanie są lepsze kosmetyki drogeryjne i niestety tej serii nie mogę polecić 😉
Jakoś nie używam peelingów do stóp 😉
Mam to samo jakoś nie lubię….
Ja lubię używać raz na kilka dni, dzięki temu rzadziej muszę sięgać po tarkę 🙂
ja zawsze przejeżdżam stopy peelingem do ciała i specjalnych nigdy nie kupuje 🙂
Póki co będę musiała przyjąć podobną taktykę, ale z przyjemnością wypróbuję jeszcze peeling Phenome. Sądzę, że jego działanie będzie dużo lepsze 🙂
Dodatek parafiny w peelingach to niestety dość częsty błąd producentów. Ja staram się sięgać po te z naturalnymi olejkami lub chociaż bez parafiny zbyt wysoko w składzie. Właściwie to na peelingi do stóp jakoś większej uwagi nie zwracam, miałam kiedyś przyjemny peeling z Shefoot, ale to była jednorazowa przygoda, zazwyczaj używam do stóp tego samego peelingu co do ciała 🙂
Mam ogromną nadzieję, że producenci kosmetyków raz na jakiś czas odwiedzają blogi i czytają nasze opinie. Parafina w peelingach ma tak mało zwolenników, że dziwię się, że cały czas w drogeriach królują kosmetyki bazujące na tym składniku. Z Shefoot dostałam krem do stóp z komórkami macierzystymi, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi 🙂
ja bardzo lubię peeling bielendy z serii kuracja parafinowa 🙂
Dziękuję bardzo za rekomendację, na pewno mu się przyjrzę 🙂
miałam to! parafina była wkurzająca nie dało sie używać..
Czyli nie tylko ja mam problem z tym peelingiem. Przykro mi, że Ty też się na niego nacięłaś.
u mnie pielęgnacja stóp kuleje zupełnie i peelingów nie używam… tarka i krem – to i tak sporo jak na mnie 🙂 całe szczęście moje stopy są zupełnie bezproblemowe, więc moge je trochę olać 🙂
Zazdroszczę Ci bezproblemowych stóp! Moje niestety wymagają dosyć sporej atencji i bez odpowiedniej pielęgnacji nie prezentują się zbyt dobrze 😉
slyszalam o nich na yt ale nie mialam:)
Moim zdaniem seria jest bardzo przeciętna i niewarta uwagi.
Nie znam, ale wygląda fajnie ≧❀‿❀≦
Faktycznie fajnie wygląda, szkoda, że nie działa równie dobrze.
Parafina jest do dość powszechna w kremach ale masz rację szkoda, ż jej nie zastąpił innym składnikiem…
nie miałam nic z tej serii, ale widzę, że nie mam czego żałować.
a ja lubię dbać o stopy, szczególnie jak ktoś mi robi masaże 😉
Nie cierpię tłustej warstwy, więc chyba byśmy się nie polubili. Podobnie tłusty był peeling do stóp Organique, z którym bez smutku się rozstałam i na samą myśl o potencjalnym powrocie mam dreszcze. Mile wspominam za to peeling Pat & Rub 🙂
Oj, o stopy trzeba dbać przez cały rok! I sama niestety czasami je zaniedbuje, a później staję na głowie i próbuje doprowadzić je do odpowiedniego stanu 😉
Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem, zwłaszcza że nie jest drogi – więc spokojnie można zaryzykować i go wypróbować. Ja na razie stosuje peeling kawowy 😉
Miałam i używałam chętnie, ale tak jak mówisz – parafina szału nie robi… Przy obecnym olejkowym trendzie producent mógłby się postarać o małą, składową podmiankę 🙂
pozdrawiam, A
Kiepscizna z ta parafina, jesli jest tak wyczuwalna, iz ciezko uzywac produktu ;/
Och, jak ja nie lubię, gdy w peelingu występuje parafina, która oblepia się na skórze, bleee 😛
Ja stopy peelinguję zdzierakiem przeznaczonym do całego ciała 😉
zdecydowanie parafina to coś co w pielęgnacji stóp się sprawdza jednak w nadmiernej ilości niestety nie zachęca do używania produktu 🙂
Fajny peeling 🙂
może bym spróbowała, cena jest w miarę niska 🙂
Miałam go w rękach w Naturze, ale zobaczyłam parafinę i zrezygnowałam.
Naprawdę śliczny kolor, szkoda tylko że ma parafinę.
:*